Próby nuklearne, czyli distro na laptopa

Temat: telekomunikacja
...i wtedy osobnik, do ktorego reszta mowila "Karolski" przestal mnie na
chwile bic i powiedzial:


Chcialbym wolny czas w wakacje wypelnic sobie czytaniem/nauka czegos,
co moze sie przydac na studiach. Co mozecie polecic?

[lista przedmiotow na zyczenie lub tez pod adresem
http://www.ire.pw.edu.pl/index.php3?lang=pl ]


Powiedzmy to tak - skonczylem zaledwie Technikum Lacznosci, za to z profilem
teleinformatyka i moge Ci powiedziec, ze prawdopodobnie przez te 5 lat
biblia dla Ciebie bedzie (oprocz takich podstaw jak popularniejsze ksiazki o
C++)

"Systemy i sieci SDH"
Praca zbiorowa pod redakcja Andrzeja Dabrowskiego i Slawomira Kuli.
Wydawnictwa Komunikacji i Lacznosci, Warszawa.

Moj biedny PDF to Wydanie 1 z 1996, moze znajdziesz w bibliotece cos
lepszego :)

!!!UWAGA!!!
NIE POLECAM JAKO LEKTURY NA WAKACJE!

Pozdrawiam.


Źródło: topranking.pl/1407/telekomunikacja.php


Temat: praktyka u operatorow


witam... mam dziwne pytanko ale czy ktos z grupowiczow odbywal praktyki
zawdowe u ktoregos z operatorow gsm (idea, era, plus)?? chodze do
technikum
lacznosci i w kwietniu mam miesiac praktyk a chcialbym dostac sie do
ktoregos z opow;) ma ktos jakies doswiadczenia?


Nie odbywalem praktyk, chociaz sie zastanawiam nad skaldaniem
aplikacji, ale biorac udzial w programi Campus Idei, przedstawiono
nam od kuchni proces rekrutacyjny w Idei. Proces jest kilkustopniowy,
obejmuje CV z listem motywacyjnym, assesment center, testy
psychologiczne i rozmowe kwalifikacyjna. Praktyki zawsze trwaja
przynajmniej 3 miesiace i jest sie bardzo ciezko na nie dostac,
jako ze sa one traktowane jako probny okres pracy
(tzn. wiekszosc praktykantow zostaje na stale).
Jezeli interesuja cie miesieczne obowiazkowe praktyki z technikum
to raczej zapomnij ....

Tak przynajmniej wyglada nabor w Warszawie ...

Kordi


Źródło: topranking.pl/1692/praktyka,u,operatorow.php


Temat: telewzja przed wojną w Warszawie


| Czy ktoś może mi wyjaśnić dlaczego zapomina się o tym, że telewizja w
| Warszawie działała juz w 1938 roku? Co prawda było to studio
| eksperymetalne ale nie mniej jak na 25 odbiornikach oglądano w Warszawie
| filmy, ponoc trzy razy w tgodniu.

Pewnie dlatego, że pamięć ludzka jest krótka.
przykład: dziś ludzie nie pamiętają przekrętów poprzedniej ekipy
:-)))))))))))))))))))))))

A poważnie, pewnie dokumentacje i świadkowie zaginęli podczas wojny.
Zwłaszcza, że odbiorniki można pewnie było policzyć na palcach jednej
ręki.
IMHO jest to pytanie retoryczne, lub źle zadane.


odbiorników jak napisałem było 25 chociaż wiele lat temu bo 40 wykładowca w
Technikum Łączności mówił o 100
a może trzeba było przyjąć, że tym zacofanym polakom to dopiero CCCP światło
nauki przyniósł?
i dlatego kilka lat temu błędnie obchodzono hucznie inna datę początków TV
SJS


Źródło: topranking.pl/1790/telewzja,przed,wojna,w,warszawie.php


Temat: bylo: swieczka
Chodziłem do Technikum Łączności nr.1 w Warszawie, jak byłem w 3 klasie, na
fizyce, zostałem zbesztany przez nauczycielke za to że jako jedyny nie
uwierzyłem że cegła spadnie szybciej niż długopis (zrzucone z tej samej
wysokości), oczywiście rozważania były na poziomie szkoły średniej, czyli
pomijamy opory powietrza, czy działania owych ciał na ziemię. (oczywiście
pomijalnie znikome).
Nie zapomnę jak nauczycielce nie dało się przetłumaczyć że przyciąganie
ziemskie jest stałe i nie ma znaczenia jaką masę ma ciało na nią zrzucane.
Tłumaczyłem jedynie że cegła uderzy z większą siłą w podłoge niż długopis
ale spadną równo. Nauczycielka nawet mi pokazywała, zrzucając odważniki i
długopisy, jednak zawsze spadały ku jej zdziwieniu razem i za każdym razem
tłumaczyła że jakby zrzucać z większej wysokosci to było by lepiej i cegła
spadnie szybciej bo niby cięższa ;]
Najlepsze jednak były interpretacje moich kolegów i wyjaśnienia że to
nauczycielka ma racje ;]
Tak głupich teorii podważających prawa fizyki nigdy wcześniej, nie
usłyszałem. Podobne kocopoły można usłyszeć chyba tylko w serwisach
komputerowych, tam też ludzie mają "własne spojrzenie" na rzeczywistość ;]

Pozdrawiam
Kyokushin
xlbxhf@nhgbtens.cy (rot13)

P.S Jak pokazałem jej w podręczniku że jest jak ja mówię, to mi powiedziała
tam jest błąd ;]


Źródło: topranking.pl/1828/bylo,swieczka.php


Temat: Tragedia 14-letniej Ani z Gdańska
Matura, no ja jou ja podobno nie mom, tak pisze Bredziu syn Wiesi z Podlasia.
U nos w Technikum Lacznosci juz wtedy byly wybryki, np. syn takiego prominenta
z Warszawy uderzyl piecia w twarz dyrektora pracowni technicznej.
Nazwisko to do dzisiaj nalezy do najbardziej prominentnych nazwisk w Warszawie.
Jedna profesorka sytuacje zalagodzila i rozbrykany synalek nawet ze szkoly nie
wylecial, a do nas juz zostal za podobny wybryk przeniesiony chyba ze Gdanska.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,34281,51231080,51231080,Tragedia_14_letniej_Ani_z_Gdanska.html


Temat: Technikum Łączności Nr 1 w Warszawie - matura ' 85
Technikum Łączności Nr 1 w Warszawie - matura ' 85
Czesc,
bardzo chcialbym zebrac nas razem na chwile na 25-lecie matury;
prawdopodobnie nie wszyscy mieszkamy w kraju, tak wiec skomunikowanie sie
moze nam zabrac troche czasu ... odezwijcie sie prosze.
Mieszkam w Trojmiescie.

rafal.n@interia.pl


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,476,40841966,40841966,Technikum_Lacznosci_Nr_1_w_Warszawie_matura_85.html


Temat: Saska Kępa świętowała na Francuskiej
Saska Kępa świętowała na Francuskiej
Oczywiscie ze pamietam Sultana i pana Kazia wlasciciela tej dziurki
w piwnicy. Przychodzily tampiekne dziewczyny, a w niedziele cale
rodziny na lody, do dzis pamietam ich smak.
Pan z Goclawia powinien milczec, bo Saska Kepa tak naprawde to
konczyla sie na ul. Saskiej, potem nam dobudowali osiedle
Miedzynarodowa, tzw. chamowo czyli okolice ulicy Atenskiej, a na
koniec zlikwidowali lotnisko wojskowo-sportowe na Goclawiu i tam
wywalili tego molocha osiedlowego. Ja pamietam, jak chodzilo sie za
wal szwedzki(pamiatka z czasow wojen polsko-szwedzkich ) na kaczence
i zajrzec do starej Kasiki, czyli przedwojennego ujecia wody dla
praskiej strony, zniszconego w czasie wojny. Tam gdzie jest Goclaw
byli warszwscy ogrodnicy, a miedzy Saska Kepa i Grochowem rosly lany
kukurydzy w sroku ktorych kiedys postawiono Technikum Lacznosci.
Uczniowie chodzili do niecho miedzy lanami kukurydzy od przystanu
atobusowego przy rozjezdzie Wersalskiej i Paryskiej.
Tu gdzie jest (chyba) kino Sawa, tez byli ogrodnicy, a potem
polaczono Mickiewicza i Curie-Sklodowska i wybudowano przy Saskiej
nowe licemum Adama Mickiewicza. Saska Kepa naprawde byla enklawa bo
chodzili po niej prof. Lachert, Boguslawski, Poniz i inni.Slawa
Przybylska napewno doskonale pamieta Pania Ole Obarska, autorke jej
wielu piosenek, ktora mieszkala na Bajonskiej. Wspomne tez o kilku
nowych domach , Ktore powstaly za kamienicami ul. Paryskiej, ktore
zasiedlili aktorzy i ludzie mediow, m. innymi . Mikulski czy p.
Suzin. Pamietam jak do naszej klasy w podstawowce (17-nastka)
pierwszy raz przysla corka warszawskiego tramwajarza, bylismy
wszyscy w szoku miala na imie Basia i nie potrafila z nami
rozmawiac. Tatus przybyl do Warszawy, zostal tramwajarzem,
dzialaczem partyjnym i dzieki temu dostal nakaz na mieszkanie na ul.
Obroncow. To tyle moich wspomnien z miejsca mojego urodzenia.
Kepa zawsze stoi mi przed oczami, bo to byly najpiekniesze lata
mojego zycia.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,752,80029646,80029646,Saska_Kepa_swietowala_na_Francuskiej.html


Temat: telefon kolejowy - czy mogę zostać abonentem?
Użytkownik Miernik <mier@iname.comw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:87vgkck77k.@tarnica.miernik.org...


Właśnie. Czy jest jakiś sposób aby zwykły człowiek, nie związany z PKP
został abonentem sieci telefonicznej PKP? Czy jest jakaś lista numerów
w tej sieci?


W zasadzie "zwykły" abonent może mieć telefon kolejowy, ale zależy to od warunków
technicznych. Polecam np. następujący link: http://www.pkp.wroc.pl/lz/index.htm
Oto cytat z tejże strony:
"Podstawą prawną świadczonych usług jest koncesja Ministra Łączności nr 213/97
z dnia 05.07.1997 r. na świadczenie usług telekomunikacyjnych oraz zezwolenie
na zakładanie i używanie wydzielonej sieci telekomunikacyjnej dla:
[...]
-osób prawnych i fizycznych w rejonach stacji oraz w innych miejscach o
udokumentowanym braku dostępu do sieci użytku publicznego innych operatorów"

Jeżeli chodzi o Warszawę, to spróbuj zadzwonić np. pod 524 48 90 albo
513 38 15, może tam się dowiesz konkretów, ale nie ręczę za te numery,
bo są dość "wiekowe" :-)))


Sieć jest swoją drogą "interesująco" skonstruowana. Na przykład Gdańsk
ma kierunkowy 966, Gdynia 830, z tym że jest to "podkierunkowy
Gdańska". Czyli dzwoniąc z Wrocławia do informacji (1111 to
odpowiednik 913) w Gdyni kręcimy 966-830-111, a do informacji w
Gdańsku 966-1111.


Ano zgadza się... Ciekawe jest również to, iż najczęściej po wybraniu
numeru kierunkowego słychać zapowiedź słowną z nazwą miasta (albo
początkowe litery tej nazwy nadawane morsem).
A do niektórych miejscowości trzeba wybrać nawet potrójny kierunkowy.
W sieci kolejowej istnieją też kierunkowe do Berlina (950 i 970),
Brześcia (952) i Pragi Czeskiej (953).
Oddzielny kierunkowy ma też Technikum Kolejowe w Warszawie (721),
a także niektóre szpitale kolejowe.


Które centrale są "beztaryfikacyjne" i w ogóle ile jest central w tej
sieci? Gdzie jest podłączone Legionowo? Czy wszystkie stacje PKP są
podłączone do tej sieci?


"Beztaryfikacyjne"? Teraz to chyba już nie ma takich central,
podobnie jak w sieci MON.


Na których stacjach są "automaty publiczne" w sieci PKP?
Na pewno na Wawa Centralna na peronach, także koło poczty, Na Warszawa
Gdańska, Warszawa Zachodnia (śmieszny zwykły aparat).


To nie tak... Na Centralnym obok poczty wisi aparat podłączony do sieci PKP,
i można z niego dzwonić tylko wewnątrz tej sieci (oczywiście bezpłatnie).
Podobnie na większości stacji w Polsce.
A automaty na peronach na Centralnym należą do TP SA.


Czy jest jakiś sposób przejścia z sieci TPSA na sieć PKP? A w drugą
stronę?


Z sieci TP SA (na kolei sieć ta jest nazywana "pocztową") do PKP -
wybierasz określony prefiks przed numerem kolejowym (w Warszawie
jest to 524 - lewa strona Wisły lub 513 - strona praska). Nie wiem jak teraz,
ale swego czasu nie na każdy numer kolejowy dało się wejść "z miasta",
byli to tzw. abonenci nieuprawnieni.
W drugą stronę, czyli z sieci PKP na sieć miejską - 0 (jeżeli abonent
ma uprawnienia).

P.S. Wysyłałeś swoją wiadomość z telefonu komórkowego?

Pozdrawiam


Źródło: topranking.pl/1568/telefon,kolejowy,czy,moge,zostac,abonentem.php


Temat: Żydy z naszych okolic
Powstaje Szlak Cmentarzy Żydowskich Powiatu Gliwickiego
08.05.2009
AKTUALNOŚCI >>


Przez lata zaniedbane żydowskie nekropolie doczekały się troskliwych
opiekunów. Wedle ich planów powstanie Szlak Cmentarzy Żydowskich
Powiatu Gliwickiego, obejmujący cztery kirkuty – w Sośnicowicach,
Toszku, Pyskowicach i Wielowsi.
Na każdym z cmentarzy zostaną umieszczone jednakowe tablice z ich
historią oraz z informacjami dla turystów. Planowana jest także
strona internetowa i publikacja poświecona żydowskiemu dziedzictwu
naszego regionu.
Pomysłodawcami powstania Szlaku są historycy Grzegorz Kamiński i
Dariusz Walerjański, którzy też zrezygnowali z honorariów za
napisanie publikacji, udostępnienie na stronę internetową fotografii
i materiałów z własnych zbiorów oraz opracowanie opisów
historycznych na tablice umieszczone przed kirkutami. Powstanie
szlaku poparła Gmina Wyznaniowa Żydowska w Katowicach, starosta
gliwicki, burmistrzowie Toszka i Pyskowic oraz Jan Jagielski z
Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie. Do udziału w
przedsięwzięciu zaproszone zostały także szkoły z terenu Ziemi
Gliwickiej.
Grzegorz Kamiński (na co dzień nauczyciel historii w Szkole
Podstawowej nr 39 i technikum łączności w Gliwicach) od kilku lat
opiekuje się społecznie cmentarzami żydowskimi na terenie powiatu.
Dzięki pomocy jego uczniów, władz samorządowych, sołtysa z Wielowsi
i mieszkańców zostały już uporządkowane kirkuty w Wielowsi, Toszku i
Pyskowicach. Obecnie na cmentarzach organizowane są wystawy
fotograficzne poświęcone żydowskiemu dziedzictwu i oprowadzane są
wycieczki. Walerjański i Kamiński popularyzują również dzieje tych
cmentarzy pisząc publikacje, organizując i uczestnicząc w
konferencjach poświeconych żydowskiemu dziedzictwu na terenie
Polski. W maju odbyła się wizytacja wszystkich kirkutów położonych
na terenie powiatu przez Marcina Dudka z Komisji Rabinicznej do
Spraw Cmentarzy Żydowskich w Polsce.
Niedawno porządkowaniu poddany został cmentarz żydowski w
Pyskowicach. W tej sprawie Grzegorz Kamiński zwrócił się pisemnie do
burmistrza Pyskowic Wacława Kęski. Burmistrz poparł inicjatywę i
pomógł w uporządkowaniu kirkutu. O pracach porządkowych
poinformowany został starosta Michał Nieszporek, który również
poparł tę społeczną akcję. Porządkowanie cmentarza rozpoczęło się po
świętach Wielkanocnych. Kamiński zebrał pospolite ruszenie - w
pracach porządkowych brali udział: nauczyciel Błażej Kupski z
uczniami ze Szkoły Podstawowej nr 6 w Pyskowicach, uczniowie
Kamińskiego ze Szkoły Podstawowej nr 39 w Gliwicach i zastępca
naczelnika Wydziału Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miejskim w
Pyskowicach Mirosław Tomczak. MZBM z Pyskowic podstawił przyczepę,
na którą dzieci załadowały znajdujące się na kirkucie śmieci:
butelki po alkoholu, szkło, złom, opony samochodowe, łóżko oraz inne
nieczystości. Z terenu cmentarza zostały również usunięte chaszcze,
a pracownik MZBM-u wykosił trawę, którą wygrabili uczniowie.
Wszystkie prace wykonano społecznie.
W tym roku uporządkowany przez dzieci cmentarz w Pyskowicach będzie
jedną z atrakcji turystycznych Górnośląskich Dni Dziedzictwa 2009.
Grzegorz Kamiński i Dariusz Walerjański przygotowują wystawę i będą
oprowadzać po cmentarzu turystów. Na uporządkowanie czeka już tylko
kirkut w Sośnicowicach. W tej sprawie Kamiński zwrócił się pisemnie
do burmistrza Sośnicowic Czesława Jakubka. Porządkowanie cmentarza
ma się zacząć w połowie maja 2009 roku.







Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,34281,93063041,93063041,Zydy_z_naszych_okolic.html